Media społecznościowe to nieustannie zmieniająca się, niezatrzymująca machina. Jakie zmiany przyniósł nam czerwiec?

co-nowego-w-czerwcu-300x169

FACEBOOK

Portal poprawiający relacje międzyludzkie. Twórcy portalu Facebook przypomnieli sobie, że głównym założeniem strony było postawienie na komunikację, szczególnie tą między bliskimi znajomymi. W związku z tym, aby ulepszyć swoje główne cele, gigant na rynku social mediów zmienił algorytm wyświetlania treści.

Od teraz informacje dotyczące znajomych i rodziny będą miały pierwszeństwo na naszych tablicach. Z pewnością to zła wiadomość dla fanpage’y biznesowych i reklamodawców, a wy co o tym myślicie?

Obraz 360. Często zdarza się, że znajdujemy się w tak pięknym miejscu, że uwiecznienie jego małego fragmentu wydaje się być wręcz profanacją względem pięknych widoków. Co zrobić? Na ratunek przychodzi Facebook i zdjęcia 360 stopni. Zarówno publikacja, jak i wykonanie, są banalnie proste, jednak pojawia się pytanie – czy to już wirtualna rzeczywistość? Chyba nie, ale z pewnością milowy krok w jej stronę.

Facebook czy Snapchat? Facebook robi wszystko, by konkurować z ulubioną aplikacją nastolatków – Snapchatem. W związku z tym, portal Zuckerberga robi to, co może, by przekonać wszystkich swoich użytkowników do tak popularnej na Snapchacie funkcji Live. Szkoda tylko, że ogłoszenie przez Facebook masek MSQRD nanoszonych na zdjęcie lub film, które większość z nas zna ze Snapchata, jest niczym innym, jak… kopią znanego już pomysłu.

Video, video everywhere. Przeglądając news feed nie sposób nie zauważyć, że na naszych tablicach królują treści video – dziś publikują je wszyscy: portale, marki, zwykli użytkownicy. Czy to dobrze? Czy potrzebujemy kolejnego YouTube’a? Nie wiem, ale Nicola Mendelsohn, wiceprezeska Facebooka ogłosiła niedawno, że za około 5 lat portal będzie zawierał wyłącznie treści wideo!

LINKEDIN

Sprzedany! Microsoft postawił na swoim i zakupił z LinkedIn. Oznacza to jednak więcej niż dysponowanie ogromnymi bazami danych o użytkownikach – powstał pomysł na nowy serwis, który ma stanowić autorski portal społecznościowy. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy, jednak jedno jest pewne – zmiany są potrzebne, ponieważ liczba użytkowników portalu przyrasta coraz wolniej

SNAPCHAT

Charlie Chaplin w internetowym wydaniu. Jak wspomniałam, Facebook robi wszystko, by konkurować ze Snapchatem, choć ten nie pozostaje obojętny na podejmowane działania. Według Facebooka, w dzisiejszym świecie filmy bez napisów, a jedynie z dźwiękiem, nie mają racji bytu, ponieważ nikt nie włącza głośnika na co dzień. Naprzeciw temu stwierdzeniu wychodzi Snapchat, który z dum stwierdza, że 2/3 jego filmików jest oglądane z dźwiękiem. Kto ma rację?

Reklamy na Snapchacie? Choć wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że reklamy nas otaczają z każdej strony, w doskonale widoczny sposób dotarły one także na Snapchata, który w ostatnim czasie daje reklamodawcom niemałe pole do popisu. Po ostatniej aktualizacji wyglądu aplikacji, treści sponsorowane wyświetlają się na stronie „Stories”, a dokładniej w dwóch miejscach: na samej górze, jako kolorowe kafelki oraz jako rzucające się w oczy „Na żywo”. Dodatkowo, jak zapowiedzieli twórcy Snapchata, reklam w aplikacji ma pojawić się jeszcze więcej, jednak nie zmniejszy to komfortu korzystania ze Snapchata, ponieważ najprawdopodobniej będą one o wiele krótsze.

PINTEREST

Nazwa może zmylić? Okazuje się, że tak, ponieważ tak zwanych pinów nie można już… przypinać. Doskonale znany wszystkim użytkownikom portalu przycisk „Pin it!” został globalnie zastąpiony na jego bardziej popularną w innych serwisach wersję, czyli „Save”. Twórcy portalu jako główny argument za zmianą podają bardziej uniwersalny i lepiej zrozumiany w większości krajów komunikat, jaki niesie za sobą odświeżony button. Podobno, ta nazwa budzi lepsze skojarzenie niż „przypinanie”. Czy jednak na pewno? Moim zdaniem nie, szczególnie, że popularne „pin it!” stanowiło podstawę (łącznie z nazwą) dla całego serwisu.

Wymarzone zakupy online. Nieraz zdarza się, że przypięte (lub raczej teraz wypadałoby powiedzieć: zapisane) obrazy i zdjęcia z serwisu to nasze wymarzone, potencjalne zakupy. Ponieważ od dłuższego czasu Pinterest mocno rywalizuje z Google i Amazonem pod kątem sprzedaży, serwis pracuje nad tym, by nie tylko umożliwiać użytkownikom wyszukiwanie inspiracji, ale też… zakupy. W związku z tym, stale pojawiają się nowe udogodnienia, jak na przykład koszyk z zakupami, profile sklepów i sprzedawców czy opcja rozpoznawania i wyszukiwania konkretnych obiektów widocznych na zdjęciu.

Autor: Marysia Biernacka – Social Media & Content Specialist MAGNES.PL