pexels-photo-300x200

Instagram zapowiada rewolucję w swoim serwisie. Jeszcze w 2016 roku ma wprowadzić nowy algorytm wzorowany na algorytmie Facebooka.

Dotychczasowe zmiany w Instagramie

Stopniowe zmiany na Instagramie obserwujemy już od 2012 roku, kiedy to Facebook przejął serwis za miliard dolarów. Pierwszą istotną nowością, wprowadzoną przez giganta, były nowe formaty zdjęć. Dziś oprócz typowego dla Instagrama kwadratu, możemy wybrać także pionowy lub poziomy prostokąt.

Następnie pojawiła się możliwość reklam i sponsorowanych postów, która otworzyła firmom nową bramkę pozyskiwania klientów. Od marca tego roku można takie reklamy tworzyć również przez Facebook’a, a dodatkowo nie trzeba w tym celu posiadać konta na Instagramie. Najświeższą wdrażaną zmianą w serwisie kojarzącym się jeszcze z fotografią jest możliwość dodawania dłuższych bo aż 60-sekundowych filmów.

Nowy algorytm Instagrama – koniec z chronologią

Ale to jeszcze nie koniec Instagramowej ewolucji. W marcu tego roku serwis zszokował użytkowników zapowiadając wprowadzenie nowego algorytmu.

Do tej pory Instagram w pierwszej kolejności wyświetlał nam najnowsze zdjęcia. Taki był w końcu zamysł serwisu – dzielenie się chwilą poprzez zdjęcia, które pojawiają się natychmiast na tablicach znajomych. Nowy algorytm ma nam pokazywać tylko najpopularniejsze posty. Brzmi znajomo? Owszem, Facebook od dawna stosuje podobny układ w News Feedzie.

Instagram tłumaczy zmianę tym, że w obecnym układzie widzimy jedynie 30% postów naszych znajomych. Dzięki zmianom mamy zawsze zobaczyć to, na czym najbardziej nam zależy. Niestety niekoniecznie natychmiastowo. Może się okazać, że przeglądając Instagram rano w aktualnościach widnieć będą jeszcze posty z poprzedniego wieczora.

Ciekawe także jak z nowym kluczem poradzą sobie małe i początkujące profile. Co prawda, mogą się zabezpieczyć zachęcając obserwatorów do kliknięcia najnowszej opcji „Włącz powiadomienia o postach”, ale czy fani będą faktycznie chętnie klikać? I czy widoczność postów naszych znajomych będzie mocno ograniczona na rzecz widoczności wielkich firm czy celebrytów?

I w końcu, czy kolejnym krokiem będzie wprowadzenie płatnej promocji postów, tak jak to zrobił Facebook?

Autor: Dominika Leszczyńska – Social Media & Content Specialist MAGNES.PL