Każdego roku algorytm wyszukiwarki Google aktualizowany jest około 500 razy. Część aktualizacji ma charakter cząstkowy i nie niesie za sobą poważnych zmian w SEO, podczas gdy inne, przez swoje znaczenie i zasięg działania, zapisują się na stałe w historii pozycjonowania. Zdarzają się wśród nich także takie, które wywracają Internet do góry nogami – i tu pojawia się Pingwin.

pexels-photo-67112-300x199

Czym jest?
Pingwinem nazywamy aktualizację algorytmu Google, której pierwsza wersja zadebiutowała 24 kwietnia 2012 roku, powodując niemałe poruszenie w świecie SEO. Zarówno zawodowi pozycjonerzy, jak i właściciele stron internetowych starający się zdobywać pozycje na własną rękę dotkliwie odczuli jej skutki. Szacuje się, że ok. 5% wszystkich polskich i 3% światowych wyników wyszukiwania uległo wówczas zmianie. Od pamiętnego kwietnia 2012 r. kolejne wersje Pingwina pojawiają się regularnie, budząc niepokój całej branży. Google wielokrotnie informowało, że algorytm docelowo ma działać non stop w czasie rzeczywistym. Już teraz w każdej chwili gromadzi i weryfikuje dane o stronach, natomiast jego skutki mogą być odczuwane dopiero po ręcznym „odpaleniu” przez zespół wyszukiwarki.

Dlaczego Internet boi się Pingwina?

Głównym celem, dla którego powołano do życia algorytm, była poprawa jakości wyników wyszukiwania przez obniżenie autorytetu stron używających spamerskich metod pozycjonowania. Ukarane zostały praktyki polegające na masowym, automatycznym zasypywaniu sieci linkami i tworzeniu niskiej jakości stron, służących wyłączne pozyskaniu jak największej liczby odnośników. Od czasu wprowadzenia Pingwina to jakość linków, nie ich ilość stała się pozytywnym czynnikiem rankingowym. Należy zwracać dużą uwagę na różnorodność domen, z których pochodzą linki, ich dopasowanie tematyczne oraz poziom zaufania, jakim obdarza je wyszukiwarka. Konieczna stała się drobiazgowa analiza profilu linków, wymagająca użycia odpowiednich narzędzi i doświadczenia. Osoby nieprzygotowane, starające się pozycjonować na własną rękę, ryzykują w najlepszym razie stratę czasu, w najgorszym – nałożenie kar na stronę. Problematyczna stała się również samodzielna nauka z ogólnodostępnych źródeł. To, co przed aktualizacją było skuteczną techniką pozycjonerską, dziś może przynosić odwrotny skutek i wywrzeć negatywny wpływ na pozycję strony w wyszukiwarce.

Rozwiązanie

Aby zwiększyć swoje szanse na zdobycie wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania Google nie ryzykując jednocześnie ukaraniem strony konieczne stało się stosowanie holistycznego podejścia do SEO. Współczesne pozycjonowanie wymaga szczegółowej analizy linków, umiejętnej optymalizacji oraz stałego monitorowania działań. W dalszym ciągu możliwe jest samodzielne pozycjonowanie strony. Wymaga to jednak nieporównywalnie większego niż dawniej przygotowania merytorycznego. Niezbędne stają się umiejętności korzystania z zaawansowanego oprogramowania oraz analizowania i interpretowania rezultatów własnych działań. Prostszą i bezpieczniejszą alternatywą jest powierzenie pozycjonowania strony odpowiednio przygotowanym specjalistom, którzy dzięki doświadczeniu są w stanie wypracować skuteczne strategie działania, do realizacji których używają zgromadzonych przez lata zasobów i profesjonalnych narzędzi.

Autor: Adam Sidorczuk – SEO Specialist MAGNES.PL